463

Do Mugenzai no Sono

Oryg.: rkps Muzeum św. Maksymiliana w Nagasaki. Jedna karta dwustr. zapis. List na blankieciez nadr.: Redakcja "Rycerza Niepokalanej" | OO. Franciszkanie, Niepokalanów p. Teresin Soch[aczewski] (Wr.). Konto czekowe PKO Warszawa nr 150.283 | Telegramy: Rycerz - Teresin Soch., Telefon Soch. 10. - Fotokop.: AN.
Niepokalanów polski, 18 VIII 1933

Maryja!

Najdroższe Dzieci,

Cierpicie, prawda, ale i to dla Niepokalanej. Długo nic prawie Wam nie pisałem, ale i tego Niepokalana może chciała, i bardziej czekacie przyjazdu niż listu, lecz i w tym Jej wola.

Bo gdy wedle dotychczasowych przepisów br. Kamil [ 1 ] spodziewał się w ciągu tygodnia załatwić sprawę paszportową, okazało się, że utworzono nowe utrudnienia, by mniej ludzi wywoziło polskie pieniądze za granicę. I tak jeszcze nawet wizy chińskiej z Berlina oczekujemy. Przyjdzie niebawem. Około więc świąt św. Teresy od Dzieciątka Jezus i św. O. Franciszka do Nagasaki dojedziemy [ 2 ].

Przez Syberię stąd trudniej, bo misjonarzy w ogóle nie puszczają, a jeżeli się chce próbować otrzymać specjalne pozwolenie, sprawa idzie do Moskwy i czeka się na odpowiedź 6 tygodni. I to odpowiedź niepewna. Przyjedziemy więc okrętem najbliższym.

Ale Niepokalana i w tym ma swój plan, bo zbliżyłem się do Legacji japońskiej w Warszawie [ 3 ] i wynikiem tego był chrzest chorego ciężko ministra pełnomocnego w Warszawie [ 4 ], w sam dzień wigilii Wniebowzięcia Matki Bożej, udzielony mu przez Nuncjusza Apostolskiego w Warszawie [ 5 ].

Cześć Niepokalanej!

A jeszcze dwie służące japońskie pogańskie w Warszawie pragną chrztu.

Cześć za wszystko Niepokalane j!

Mariano kyodai ni kokoro de yoroshiku [ 6 ].

Wasz

br. Maksymilian M-a Kolbe

PS - Wczoraj był jego pogrzeb bardzo wspaniały w kościele św. Krzyża.

Poszczególni Bracia różne pytania przysłali; sądzę, że Niepokalana najlepiej już tą sprawą pokierowała. Jej wszystko oddajcie, jak dzieci Mamusi najukochańszej i wesoło, radośnie Jej służcie.

Yamaki pisał i posłałem mu trochę dolarów [ 7 ]. Ma miejscu zobaczymy, co dalej.

Zacząłem znowu otwierać poszczególne listy, aby każdemu, co mi napisał, odpowiadać. Ale myślę, może lepiej zdać się na Niepokalaną.

Już do mnie nie piszcie, bo list mnie tu już nie zastanie.

Drogie Dzieci, tylko nie smućcie się zbytnio, Niepokalana wszystko na większe dobro obraca. Pocieszajcie się nawzajem i poczciwego Brata Mariana [ 8 ] też. Starajcie się znosić nawzajem wady, bo to najlepsza miłość.

Wyobrażam sobie trudności z Komunią św. i ze Mszą św. [ 9 ], ale Niepokalana o tym wszystkim dobrze wie.

Jeszcze raz polecam Was wszystkich Niepokalanej.

Wasz

br. Maksymilian M-a

PS - Załączała artykulik na październik. Niech Was Niepokalana ma w swej opiece - zachowujcie pomiędzy sobą zgodę i miłość, i posłuszeństwo nadnaturalne [ 10 ] zastępcy przełożonego [ 11 ].

[ 1 ] Br. Kamil Banaszek.

[ 2 ] Do Japonii udać się mieli św. Maksymilian i nowy gwardian Niepokalanowa japońskiego, były prowincjał o. Kornel Czupryk.

[ 3 ] Legacja (poselstwo) - przedstawicielstwo dyplomatyczne, protokolarnie niższego rzędu niż ambasada.

Poselstwo Japonii w RP do rangi ambasady podniesione zostało dopiero w r. 1937. Zresztą w Polsce międzywojennej na kilkadziesiąt państw, z którymi nawiązano oficjalne stosunki międzynarodowe, przeważająca większość posiadała swoje placówki jedynie w formie poselstw. Przedstawicielstwa w randze ambasad miały tylko: od 1924 r. - Francja i Stolica Apostolska, od 1928 r. - Włochy, od 1929 r. - USA i Wielka Brytania, od 1930 r. - Turcja, od 1935 r. - III Rzesza i ZSRR, oraz od 1937 r. - obok Japonii, również Rumunia.

Praktyka utrzymywania kontaktów na szczeblu poselstw prawie całkowicie zanikła w dyplomacji światowej po 1945 r.

[ 4 ] Ministra Kawai Hiroyuki.

[ 5 ] Abpa Francesco Marmaggiego - zob. Pisma, 472.

[ 6 ] Bratu Marianowi ze serca płynące pozdrowienie.

[ 7 ] Prof. Francisko Yamaki Toshio, bezinteresowny współpracownik japońskiego RN, po przyjęciu chrztu św. stracił dotychczasowe stanowisko pastora i znalazł się w trudnych warunkach materialnych, o czym zresztą św. Maksymilian nie wiedział. Zapomoga, za którą prof. Yamaki był wdzięczny do końca życia, pozwoliła mu przeżyć najtrudniejsze dni - zob. Pisma, 459a.

[ 8 ] Br. Mariano Sato Shigeo.

[ 9 ] Dnia 7 VIII 1933 w drogę powrotną do Polski wyruszył o. Konstanty Onoszko i mieszkańcy Mugenzai no Sono do powrotu św. Maksymiliana pozostali bez kapłana.

[ 10 ] W oryginale wyrazy podkreślone dwukrotnie.

[ 11 ] Zastępcą nieobecnego gwardiana do 7 VIII 1933 był o. Konstanty Onoszko, a potem br. kleryk Mieczysław Mirochna - do 3 X 1933, tj. do przyjazdu o. Kornela Czupryka, wybranego przez kapitułę prowincjalną nowym gwardianem Mugenzai no Sono.