630

Do o. Gracjana Kołodziejczyka

Oryg.: brak. - Kop. kalk. maszynopisu: AN. Jedna karta jednostr. zapis.
[Niepokalanów,] 14 V 1937

Maryja!

Drogi Ojcze,

Ucieszyłem się, że już zamiast ponurych, rozpaczliwych listów zaczynają się pojawiać pogodniejsze. Widać, żeście sobie już przypomnieli to, co Pan Jezus powiedział do uczniów na jeziorze Grenezaret: "Małej wiary, czemuście zwątpili?" [por. Mt 14,31].

Wybiorą się do Was, w myśl nadsyłanych listów, dwaj bracia, br. Roch [ 1 ], fachowy stolarz i obecny wydziałowy wydz[iału] budowlanego i br. Chryzostom [ 2 ], działowy żywnościowy. Oczywiście, o ile jeszcze jakieś nieprzewidziane trudności się nie zdarzą.

Zanim ten list dojdzie, zapewne już odejdzie do nieba br. Barnaba. Bo trzeba by już cudu I klasy, żeby mógł powrócić do zdrowia [ 3 ].

Więcej nie piszę, bo i tak bracia już wszystko wypisali, piszą lub jeszcze napiszą.

Co do ojca, o którego o. Mieczysław [ 4 ] tak puka, to rzeczywiście trudno. Módlcie się, by powołania się pomnożyły. Zresztą i w tym ma Niepokalana swoje plany.

Proszę powiedzieć o. Mieczysławowi, że zamówienia na książki będziemy starać się wykonywać, chociaż i u nas długi wyjątkowo grube, a papiernia stawia termin niemożliwy do wykonania.

Co do "Rycerza" łacińskiego, to O. Prowincjał polecił jeszcze zaczekać [ 5 ].

Serdecznie pozdrawiam i Ojca, i o. Mieczysława, i wszystkich, i każdego z osobna braci tak Polaków jak i Japończyków. No i internistów też. O ojcu gwardianie nie wspominam, bo i tak nie usłyszy Waszych pozdrowień z Nagasaki poprzez cały ocean.

Wasz

br. Maksymilian M-a Kolbe [ 6 ]

[ 1 ] Br. Roch Frejlich.

[ 2 ] Br. Chryzostom Chudzicki.

[ 3 ] Br. Barnaba Boruń chorował na gruźlicę płuc, zmarł 16 V 1937.

[ 4 ] O. Mieczysław Mirochna.

[ 5 ] Zob. Pisma, 362, przyp. 12, oraz 678, przyp. 5.

[ 6 ] Podpis własnoręczny.